Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 października 2014

A gdyby tak....

Znów temat ulicy Próżnej. To jedna z nielicznych ulic w Warszawie, która miała szansę w całości wyglądać jak prawdziwy, klasyczny fragment miasta. 


Tylko ten blok pod numerem 10... Ale gdyby tak jakiś szlachetny inwestor wykupił kilka mieszkań od ulicy i odbudował tam front dawnej kamienicy? Inwestycję mogłaby też przeprowadzić wspólnota mieszkaniowa... Obecni mieszkańcy mogliby wciąż tu mieszkać, a ulica stałaby się jeszcze piękniejsza i przestała straszyć tym potwornym blokiem? Ceny by wzrosły, wtedy można by pomyśleć o kolejnym bloku przy Zielnej 45 który wytrzyma pewnie jeszcze max. kilkadziesiąt lat... 


Pasuje jak pięść do oka, prawda?


Przy okazji - ta kamienica należy do miasta. Na blogu Malkontent Warszawski głównie krytykuje, ale tu muszę pochwalić - choć widać różnicę od komercyjnych projektów obok, choć widać że jest skromniej i z mniejszym dbaniem o detale, ale kierunek jet dobry - że nawet kamienica komunalna może wyglądać dobrze. 

Ale to wyjątek.

Nie uważam rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz za czas niewykorzystany. Uważam go za kompletnie zmarnowany. Pozwolono na rzeczy, które w pewnym sensie są nieodwracalne - w sensie urbanistycznym, planistycznym, estetycznym. Być może, mimo zadłużenia miasta niektóre inwestycje infrastrukturalne, szczególnie transportowe były potrzebne - nie czas tu to oceniać. Ale w kwestii tkanki miejskiej, jakiegokolwiek planu czy szacunku dla tradycji zrobiono nieodwracalne błędy. Nie interesuję się polityką, tylko moją kochaną Warszawą. Ale do wyborów pójdę by ekipa, która nie ma szacunku dla piękna, nie niszczyła dalej mojego miasta.



Koniec wieńczy dzieło... Pewnie miasto wytłumaczy że elektryka to inna firma... Być może, ale koniec wieńczy dzieło...


poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Refleksja z Placu Grzybowskiego

Ładne, popołudniowe słońce więc i wschodnia "pierzeja" Placu Grzybowskiego wygląda z pozoru ładnie. 


Czy na pewno? Od lewej blok z lat 60 czy 70-tych. Projektant i osoba która wydała zgodę na to by tu stał, powinna siedzieć w więzieniu. Dodatkowo współcześnie ocieplony "po polsku" w stylu jednolitej pastelozy. Obok - piękna kamienica, która nawet nieodnowiona i jako rudera cieszy oko w porównaniu do komunistycznego bloku obok. Trzecia to pięknie odnowiona kamienica (tak, tak, Malkontentowi warszawskiemu zdarza się i pochwała). Dalej kolejny PRL-owski gniot, a w tle... współczesny potwór biurowo-mieszkalny. Rozumiem ze inwestor chciał wykorzystać działkę (swoja droga podobno dobry człowiek, Polonus), ale chyba przesadził. 


Zdjęcie powyżej powinno się pokazywać przeciwnikom reprywatyzacji - chyba że nie widzą różnicy między kamienicą pod "opieką" państwa po lewej i tą która ma właściciela (po prawej).


To zdjęcie zrobiłem na początku kwietnia na Próżnej... 




... a to 28 kwietnia 2014. Nie mogę się doczekać aż ten obrzydliwy pawilon, postawiony jak rozumiem jako tymczasowy barak handlowo-usługowy przestanie istnieć do końca. Jak jednak niestety powiedziała mieszkająca na przeciwko starsza pani, podobno mają  tam postawić jakiś wysoki biurowiec. 
Jeżeli to prawda, byłby to skandal - bo Próżna to jedna z nielicznych w okolicy ocalałych ulic o zwartej zabudowie i wprowadzanie i nie ma tu miejsca na kolejny chaos.